‘Boys fess up...
Girls fess up...
All coked up...
WE WANT CUNT!
Boys fess up...
Girls fess up...
Actin' like sluts...
WE WANT CUNT!’
W dzisiejszych czasach, zeby byc ‘gwiazda’ nawet nie trzeba pokazywac sie w TV. Wystarczy odpowiednio lansowac się w internecie i to wystarczy. Im czesciej ogladam profile niektórych ludzi na myspace.com, tym bardziej w tym przekonaniu się utwierdzam. I wcale nie twierdze, ze jest to cos zlego :P W takim razie nie pozostaje mi nic innego, jak zrobic sobie nowe fotki... (duzo lepsze od tych, które umieszczam na DA) [sic!] buehehe xD
P.S:Gdyby na Swiecie było wiecej ludzi takich, jak Jeffree- Swiat bylby o wiele piekniejszy ;)
Nic mi się ostatnio nie chce. Chodze do szkoly i tylko odliczam dni do konca roku szkolnego. Jeszcze 18 razy (nie liczac wycieczki szkolnej) będę musiala wstac o godzinie 6.30, a potem spokoj. Chociaz tegoroczne wakacje, będą najgorszymi w moim zyciu. Tak się cieszylam, ze pojade w tym roku na Castle Party, pieniadze na bilet już dawno odlozylam. Mialo się spelnic jedno z moich najwiekszych marzen- w koncu pojawila się szansa zobaczenia The Birthday Massacre na zywo. Niestety marzenia się nie spelniaja. W piątek dowiedzialam się, ze dostalam skierowanie na leczenie szpitalne. Na domiar zlego, będzie ono trwalo cale wakacje. W dodatku w gorach :/ Prawie dwa miesiace spedze zupelnie sama w obcym miescie.
Na dodatek zgubilam telefon >_< Pamietam tylko to, ze w czwartek poszlam na koncert, w piątek bylam u babci, a potem już nie pamietam... Podejrzewam, ze zostal u babci, ale pewnosci nie mam. Ehh... już wyobrazam sobie te smsy z bluzgami, ze olewam innych itp. Ostatnio nie mialam glowy, żeby zamartwiac się jakims glupim telefonem. Znajdzie się. A jak się nie znajdzie, to trudno. Bez telefonu chyba tez można zyc.